Srebrne monety inwestycyjne

Aż 46% mojego portfela inwestycyjnego lokuję w fizycznym złocie (~37%) i w fizycznym srebrze (~9%) . Złoto i srebro stanowią dla mnie ubezpieczenie na niepewne czasy, które właśnie nadeszły. Złote monety omówiłem już w osobnym artykule, dzisiaj pora na srebro.  Zatem scharakteryzuję dzisiaj kilka rozpoznawalnych na całym świecie srebrnych monet bulionowych.

Inwestowanie w srebro

Inwestować w srebro można na kilka sposobów. Można zakupić srebro fizyczne, czyli srebrne monety i sztabki (udane transakcje odbyłem z: Srebrna Mennica, Metale Lokacyjne, czy Mennica Kapitałowa) lub srebro papierowe, czyli inwestycje w ETFy (jednostki funduszy notowane na giełdzie) lub akcje spółek wydobywczych. Jako, że złoto i srebro są dla mnie bardziej ubezpieczeniem, niż inwestycją, prawie cała moja ekspozycja w metale szlachetne to fizyczne złoto i srebro z 2,5% dodatkiem akcji Barrick Gold w portfelu inwestycyjnym, drugą największą na świecie spółką wydobywającą złoto.

Niepewne czasy

Żyjemy w bardzo dziwnych czasach, i w sumie nie mam na myśli tutaj koronawirusa, lockdown-ów, itp. Mam na myśli to co dzieje się z globalnym systemem monetarnym. Od 2008 roku, od czasu krachu w USA, amerykański bank centralny (FED) drukuje pieniądze bez opamiętania (może za wyjątkiem 2018 i 2019 roku) i w tempie zależnym od tego jakie są „potrzeby” rządu. Każde spadki na giełdzie niwelowane są poprzez masywny dodruk dolarów.

Jako, że dolar to pieniądz rezerwowy świata, inne banki centralne poszły w ślady FED (w tym nasz NBP). W roku 2020 dodrukowano około 20% nowych dolarów w stosunku do wszystkich dolarów wydrukowanych w historii. Ten rok zapowiada się podobnie. W tym momencie FED drukuje 120 miliardów dolarów miesięcznie (czyli 1,4 biliona rocznie w postaci „luzowania ilościowego”), w USA przegłosowano właśnie pakiet pomocowy (czyt. pieniądze zrzucane z helikoptera) w wysokości 1,9 biliona dolarów, co razem daje 3,3 biliona dolarów. A to nie koniec — oprocentowanie obligacji USA stopniowo rośnie. A to oznacza wyższe odsetki od 28 bilionów dolarów długu USA, na które USA nie ma po prostu pieniędzy. Aby opłacić wyższe odsetki trzeba będzie dodrukować więcej dolarów, lub co bardziej prawdopodobnie luzowanie ilościowe (QE) zostanie znacząco zwiększone w niedługim czasie. A za świeżo wydrukowane pieniądze FED będzie skupować obligacje, tym samym sztucznie podnosząc ich ceny (jednocześnie obniżając  odsetki). Nie ma ucieczki od coraz to większym dodrukiem. To samo robi większość banków centralnych świata, a w szczególności Europejski Bank Centralny (EBC), czy nawet NBP.

Przy systematycznie rosnącym dodruku pieniądza (w tempie nawet 20% rocznie) i gospodarkach o ujemnym lub niskim wzroście PKB, w systemie będzie nadmiar pieniądza w stosunku do ilości dóbr i usług. Na razie większość dodruku wędruje do aktywów finansowych, windując ich ceny (patrz bańka na giełdzie w USA),  jednak to się zmieni i gdy pieniądze te znajdą swoje miejsce w realnej gospodarce możemy spodziewać się inflacji lub nawet hiperinflacji.

Jednym ze sposobów zabezpieczenia się na niepewne czasy są inwestycje w „twarde aktywa”, takie jak fizyczne złoto i srebro, nieruchomości, grunty.

Cena srebra

Cenę srebra ustala się w „kryminalistyczny” sposób na giełdzie COMEX. Zawierane są na niej kontrakty terminowe na różne metale szlachetne w tym srebro. Na stronie US Debt Clock znajdziemy informację, że na każdą rzeczywistą, wykopaną z ziemi uncję srebra przypada aż 189 właścicieli kontraktów. Nominalnie cenę srebra czy złota powinna kształtować relacja pomiędzy popytem, a podażą  na prawdziwe, fizyczne metale. Jest jednak inaczej. Zwierane są ogromne ilości kontraktów terminowych na srebro, czy złoto i to one wyznaczają cenę tych metali. Inaczej mówiąc ogon macha psem.

I o ile na COMEXie cena jest manipulowana i ustalana na podstawie popytu/podaży kontaktów (tzw. cena SPOT), o tyle w sklepie cena w szczególności srebra znacznie się różni od ceny kruszcu (spot).

Po pierwsze mennica musi kruszec zrafinować do obecnych wysokich standardów czystości 999 lub 9999, co oznacza odpowiednio 99,9% i 99,99% czystości, tak zwane „trzy dziewiątki” lub „cztery dziewiątki”.  Następnie czyste srebro lub złoto należy przerobić na półfabrykaty — blacha, z której wycina się krążki na monety. Następnie należy te monety wybić, zapakować, rozesłać do dealerów, ubezpieczyć. To wszystko stanowi dodatkowe koszty, które podnoszą cenę srebra względem ceny spot. Dodatkowo w Polsce dla srebra obwiązuje 23% podatek VAT. Dlatego przy cenie spot srebra w okolicach 100 PLN, typowa cena podstawowych monet inwestycyjnych to około 130–140 PLN, a te 30–40 zł różnicy nazywamy „premium”.

W 2018 roku kupiłem swoje pierwsze 100 srebrnych monet w cenie 65 PLN za sztukę (przy cenie spot 52-54 PLN) i zastanawiałem się nad tym, kiedy „wyjdę na plus”. W 2021 roku już się na tym nie zastanawiam (cena monety to 140 PLN). Srebro jest nadal jednym z najtańszych „commodities” (surowców), więc jestem już po (i pewnie przed) zakupach na 2021 rok.

Amerykański Srebrny Orzeł

Brytyjska Britannia

  • wyrób Mennicy Królewskiej, nominał 2 funty
  • stop srebra: od 2013 roku trzy dziewiątki — 999 — 99,9% srebro
  • waga monety: 31,103 gram (1 uncja = 1 oz)
  • wymiary: średnica 38,61 mm; grubość 3,00 mm
  • posiada zabezpieczenie przeciw fałszowaniu
  • brzeg: ząbkowany

Kanadyjski Liść Klonu

  • oficjalna srebrna moneta (środek płatniczy) Kanady o nominale 5 dolarów kanadyjskich
  • stop srebra cztery dziewiątki — 9999 — 99,99% srebro
  • waga monety: 31,11 gram (1+ uncja = 1+ oz)
  • wymiary: średnica 37,97 mm; grubość 3,29 mm
  • brzeg: ząbkowany
  • produkowana od 1988 roku
  • posiada zabezpieczenie przeciw fałszowaniu
  • mennica: Royal Canadian Mint (RCM)

Krugerrand

  • jednouncjowa moneta południowoafrykańska
  • stop złota: 999 — 99,9% srebro
  • waga monety: 31,107 gram (1 uncja)
  • wymiary: średnica 38,725mm; grubość 2,84 mm
  • brzeg: ząbkowany
  • mennica: Rand Refinery

Australijski Kangur

  • jednouncjowa srebrna moneta australijska (nominał 1$ australijski)
  • stop srebra: cztery dziewiątki — 9999 — 99,99% srebro
  • waga monety: 31,103 gram (1 uncja = 1 oz)
  • wymiary: średnica 40,6 mm; grubość 3,2 mm
  • brzeg: ząbkowany
  • mennica: Perth Mint

Wiedeński filharmonik

  • jednouncjowa srebrna moneta austriacka (nominał 1,5 euro)
  • stop srebra: cztery dziewiątki — 9999 — 99,99% srebro
  • waga monety: 31,103 gram (1 uncja = 1 oz)
  • wymiary: średnica 37,0 mm; grubość 3,2 mm
  • brzeg: ząbkowany
  • mennica: Münze Österreich AG

 

Powyższa lista oczywiście nie wyczerpuje całej listy monet. Te powyżej przedstawione są rozpoznawalne, a tym samym łatwo zbywalne  na całym świecie.

Kolekcjonowanie i spekulacja

Poza wymienionymi powyżej sześcioma podstawowymi monetami srebrnymi istnieje mnogość różnych „ładnych” i limitowanych serii z powyższych oraz z innych mennic. Mennica australijska w Perth słynie z serii Koala, Emu, Lunar, Kookaburra, itp. Brytyjska Mennica Królewska bije Bestie Królowej, itp. Monety srebrne można więc nie tylko zbierać w celach inwestycyjnych (czyli kupić i zamknąć w sejfie), ale może nawet przede wszystkim w celach kolekcjonerskich, zbierając monety z różnych serii i rożnych roczników.

Można też trochę pospekulować, kupując rzadkie monety (z limitowanych serii o niskich nakładach) i odsprzedać je z zyskiem, czasami z dużym zyskiem. Należy jednak pamiętać aby sprzedaż nastąpiła po co najmniej pół roku od momentu kupna, nie zapłacimy wtedy podatku od zysku.

 


Zawarte w tym wpisie informacje nie są rekomendacją w rozumieniu ustawy z dnia 10 lutego 2017 r. o zmianie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2017 poz. 724), lecz są informacją edukacyjną. Dobór aktywów do własnego portfela inwestycyjnego leży po stronie Czytelnika.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.