Nawiązując do tytułu, nie mam tu na myśli wojny w Ukrainie, tego że konflikt może się rozszerzyć na sąsiadujące państwa, czy na cały świat. Chociaż kto wie… Światowe gospodarki zwalniają, inflacja rośnie, a banki centralne nie mają już jak z tym walczyć bez wywołania dużego kryzysu. Pytacie kiedy? Niedługo, obstawiam okres: październik 2022 – czerwiec 2023 roku.
FED zadrukuje nas dolarami
Amerykańska Rezerwa Federalna (bank centralny USA, FED) próbuje zmierzyć się z korona wirusem i jego implikacjami dla gospodarki. Dlatego postanowiła zadrukować świat dolarami.”QE infinity” (nieskończone luzowanie ilościowe) uznajemy więc za rozpoczęte. A tak na prawdę korona wirus jest tylko igłą, która przebiła wielką bańkę z problemami (finansowymi) świata.
Wirus masakruje rynki
Od około dwóch miesięcy jesteśmy bombardowani informacjami na temat nowego wirusa z Wuhan. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) codziennie publikuje raporty na temat zarażonych i liczby zmarłych. W międzyczasie produkcja w Chinach — głównej fabryce świata — zwolniła do niespotykanych wartości. W końcu rynki finansowe się zorientowały, że to nie wróży nic dobrego.
Powiększa się ocean obligacji z “ujemnym zyskiem”

Gdy oszczędzamy pieniądze i je inwestujemy, spodziewamy się zysku z inwestycji. Gdy kupujemy lokatę chcemy “zarobić pewne kilka procent”. Podobnie jest z obligacjami. Niestety żyjemy w czasach, gdy obligacje zaczynają “płacić ujemny zysk”. Ujemny zysk, czyli co? Czyli to my dokładamy do interesu, płacimy za to, że komuś użyczamy naszych pieniędzy. Na przykład Niemcy emitują dziesięcioletnie obligacje o nominale 100 euro i zerowym kuponie (0% zysku), które można kupić obecnie w cenie 107,34 euro, a po dziesięciu latach otrzymamy równe 100 euro. Czyli w 10 lat tracimy 7,34 euro (-0,71% rocznie). Kto to w ogóle kupuje?
Czytaj dalej „Powiększa się ocean obligacji z “ujemnym zyskiem””
Metale szlachetne ostro w górę
Wystarczyło osłabienie chińskiej waluty (juana) o kilka procent w stosunku do dolara w poniedziałek, aby przebić “magiczną granicę” 7 juanów za jednego dolara. Reakcja rynków była “bezcenna” — amerykańskie rynki zakończyły dzień mocno pod kreską. Wtorek natomiast minął nam na ochłonięciu po kilku ostatnich dniach spadków, gdy amerykańskie rynki utraciły około 5% S&P500, 5% Dow Jones, 6% NASDAQ, czy 6% dla Russel 2000. Na dzień dzisiejszy mamy kolejne -1% w USA. Nasz WIG20 także się nie popisał, tracąc około 10% w dwa tygodnie.