Złoto właśnie przebiło historyczny szczyt z 2011 roku (5914 PLN za uncję) i dotarło do 5940 PLN za uncję! W amerykańskiej walucie także pnie się ono do góry, osiągając 1535 USD za uncję.
Metale szlachetne ostro w górę
Wystarczyło osłabienie chińskiej waluty (juana) o kilka procent w stosunku do dolara w poniedziałek, aby przebić “magiczną granicę” 7 juanów za jednego dolara. Reakcja rynków była “bezcenna” — amerykańskie rynki zakończyły dzień mocno pod kreską. Wtorek natomiast minął nam na ochłonięciu po kilku ostatnich dniach spadków, gdy amerykańskie rynki utraciły około 5% S&P500, 5% Dow Jones, 6% NASDAQ, czy 6% dla Russel 2000. Na dzień dzisiejszy mamy kolejne -1% w USA. Nasz WIG20 także się nie popisał, tracąc około 10% w dwa tygodnie.
FED tnie stopy procentowe, a Trump nadal straszy
Zgodne z przewidywaniami rynków, amerykańska Rezerwa Federalna (FED, bank centralny USA) obniżyła w środę stopy procentowe o 25 punktów bazowych (0,25%) do 2,0–2,25%. Obniżki stóp procentowych mogą być odebrane przez rynki albo jako dobre, albo jako złe.
Czytaj dalej „FED tnie stopy procentowe, a Trump nadal straszy”
Na dokładkę wojna walutowa?
Prezydent USA Donald Trump oskarżył wczoraj Chiny i Europę o manipulowanie swoimi walutami. Dodruk pieniędzy i obniżanie stóp procentowych oznacza osłabienie waluty i jej mniejszą wartość nabywczą. Jako że, waluty “są wyceniane” względem siebie osłabienie euro i juana oznacza umocnienie dolara. Umocnienie dolara jest dobre dla Amerykanów, gdyż mogą więcej dóbr kupić z zagranicy, natomiast jest złe dla ich sprzedaży. Po prostu ludzi spoza USA nie stać na ich dobra. Dlatego deficyt handlowy USA w maju osiągnął aż 55,5 miliarda dolarów. Czytaj dalej „Na dokładkę wojna walutowa?”
Siła złota
Pod koniec tygodnia złoto skutecznie rozprawiło się z wieloletnią strefą oporu znajdującą się w okolicy 1350–1375 dolarów za uncję i dotarło nawet do 1411 dolarów za uncję, aby zakończyć tydzień na poziomie 1399 dolarów za uncję.
Tym samym złoto jest tak samo wysoko wyceniane jak w czerwcu 2013 roku. Jest to reakcja na kilka czynników, które niepokoją inwestorów. Amerykańska Rezerwa Federalna i Europejski Bank Centralny zapowiedziały zmianę polityki monetarnej, w tym obniżenie stóp procentowych i prawdopodobnie dodruk pieniądza. Oznacza to powolne przyznanie się do tego, że światowy cykl koniunkturalny dobiega końca, i to w szybkim tempie. Informacje o atakach na tankowce oraz o zestrzeleniu amerykańskiego drona zwiadowczego w okolicach Iranu dodatkowo dolały oliwy do ognia. Wystrzał ceny złota może więc jest, a nawet najprawdopodobniej jest, wstępem do dużo wyższych cen tego kruszcu.

