Jeszcze mniejsza emerytura

Rząd rozważa kolejne przejęcie naszych pieniędzy emerytalnych. Dla przypomnienia w Polsce mamy trzy filary systemu emerytalnego, dwa przymusowe: ZUS i OFE oraz trzeci — dobrowolne samodzielne oszczędzanie np. IKE lub IKZE, czy dopiero powstające PPK. Na początku 2014 roku ograbiono nas oszczędzających z 51,5% środków w OFE, teraz rząd przymierza się do kolejnej konfiskaty.

W 1999 roku, w ramach reformy systemu emerytalnego powstała możliwość oszczędzania w ramach tzw. drugiego filaru. Część z obowiązkowej składki do ZUS płynie do Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE), gdzie od wypłaty brutto do ZUSu przekazywane jest 19,52% (połowę płaci pracownik, a połowę pracodawca). Następnie pieniądze w ZUSie rozdzielane są na trzy części — 12,22% zostaje w ZUSie, 4,38% zostaje w ZUSie na subkoncie OFE, a tylko 2,92% wędruje do OFE. Zauważmy, przy okazji, że rola OFE od lat była marginalizowana, dlatego, że na początku płynęło do niego 7,3%, a obecnie już tylko 2,92%.

Co jest w ZUSie i OFE?

Postanowiłem wykonać symulację zarobków, a tym samym wpłat na ubezpieczenie społeczne za ostatnie 10 lat (2009–2018). Minimalna płaca brutto rosła w tym czasie od 1276 zł do 2100 zł. Po 10 latach pracy i obowiązkowej składki na ubezpieczenie emerytalne powinniśmy mieć łącznie 36200 zł, w tym około 24100 zł (66,6% całości) w ZUSie, 7200 zł (20%) na subkoncie OFE w ZUSie oraz zgrubnie 4900 zł (13,4%) w OFE. Zgrubnie dlatego, ze to jest kwota przekazana do OFE, ale OFE inwestowało te pieniądze więc może być więcej lub mniej.

Taka sama symulacja dla średniej krajowej, która rosła od 3103 do 4852 zł w latach 2009–2018, wygląda następująco: w ZUSie jest 55400 zł, na subkoncie OFE w ZUSie jest 16400 zł, a do OFE przepłynęło około 11200 zł.

Nie jest dla mnie jasne co Państwo ma zamiar zrobić z NASZYMI pieniędzmi w OFE. Plan jest taki: PIS kradnie 25% środków z OFE, a 75% odda wpłacającym ale na konto (najprawdopodobniej) IKE/IKZE, a następnie utrudni ich wypłacenie (opodatkuje 75% jeśli ktoś zaplanuje wypłatę w pierwszych 5 latach). Jeśli rozbiórka OFE tyczyć się będzie samego OFE, to 4900 zł pochodzące z minimalnej płacy zostanie podzielone na 1225 zł (konfiskata) i 3675 zł (oddane). Jeśli w skład OFE ma wchodzić także subkonto OFE, wtedy zabierają nam 3025 zł, a “oddają” 9075zł.

Oczywiście jeszcze gorzej sprawa się ma, gdy zarabiamy więcej, czyli np. średnią krajową. Tracimy wtedy albo 2800 zł lub 6900 zł. Oddadzą nam 8400 zł lub 20700 zł, w zależności od tego czy rozważamy demontaż samego OFE czy OFE wraz z subkontem OFE w ZUSie.

Bye bye kasa

Główny analityk portalu bankier.pl — Krzysztof Kolany — wielokrotnie podkreślał w swoich artykułach, że “każdą złotówkę wpłaconą na konto ZUS lub OFE należy uznać za złotówkę definitywnie straconą“. Opcją jest własne oszczędzanie albo w ramach IKE/IKZE (chociaż nie jest jasne czy w przyszłości nie mogą one także zostać znacjonalizowane) albo po prostu we własnym zakresie (np. konto maklerskie, złoto, itp.).

Bez wątpienia musimy sami zadbać o swoją emeryturę, o czym pisałem w tym wpisie.

2 Replies to “Jeszcze mniejsza emerytura”

  1. Nacjonalizacja IKE lub IKZE, czyli naszych prywatnych środków, to byłby zupełny upadek państwa prawa (choć i tak już go mało w naszym życiu). Wariant cypryjski w państwie teoretycznym. Na tej zasadzie można byłoby upaństwowić także inne nasze oszczędności w bankach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.